Był zawodnikiem wybitnym technicznie. Bardzo trudny do trafienia, prezentował znakomitą pracę nóg, sam natomiast uderzał niezwykle precyzyjnie. Był przy tym wystarczająco silny i odporny na ciosy, by stawiać czoło potężniej zbudowanym rywalom. Jego jedyną wadą było to, że nie dysponował nokautującym uderzeniem.
Walka z Sullivanem odbyła się 7 września 1892 w Nowym Orleanie. Jej stawką był tytuł mistrza świata oraz 25 000 dolarów. Sullivan miał 34 lata, 178 cm wzrostu i ważył 96 kg, Corbett odpowiednio: 26 lat, 186 cm i 81 kg. Przebieg walki całkowicie udokumentował przewagę pięknego, technicznego boksu w wykonaniu Corbetta nad siłowym, jednostajnym dążeniem do zadania nokautującego ciosu w wykonaniu Sullivana. Mistrz nie mógł trafić Corbetta, stopniowo opadał z sił, aż wreszcie w 21. rundzie został znokautowany. Oznaczało to koniec pewnej epoki w dziejach boksu, odszedł ostatni wielki mistrz walki na gołe pięści.
Jako mistrz świata Corbett był bardzo aktywny, stoczył aż 141 walk pokazowych. Raz też bronił swego tytułu – 25 stycznia 1894, spotykając się z championem Anglii Charleyem Mitchellem. Mitchell był asem w walce na gołe pięści i nie lubił rękawic. Corbett znokautował go już w 3 rundzie.