Brygady Pancerne, wyposażone w czołgi PzKpfw IV i PzKpfw V Panther.

Przebieg bitwy Zamiarem Niemców było rozbicie amerykańskiej szpicy pancernej 6 Armii, likwidacja obu przyczółków i przesunięcie frontu na zachód, aby przed jesiennym załamaniem się pogody ustabilizować linię frontu na rzece Mozeli. Niemcom pomagała również pogoda, gdyż z powodu silnego w tym okresie zachmurzenia lotnictwo alianckie nie mogło wspierać swoich oddziałów. W założeniu miała to być bitwa manewrowa, mając odrzucić przeciwnika, która jednak z powodu utrzymującej się całymi dniami mgły i braku rozpoznania przez Niemców pagórkowatego terenu przerodziła się w serię przypadkowych starć, podczas których często dochodziło do walki na bliskich dystansach i z różnych kierunków. W szczególności skuteczna okazała się amerykańska kompania C 704. batalionu lekko opancerzonych niszczycieli czołgów M18 Hellcat, które dorównywały siłą ognia Panterom, a słabość pancerza nadrabiały mobilnością, przez co mogły atakować z zaskoczenia i ukrywać się po oddaniu strzału.

Wojska niemieckie uderzyły najpierw 111. Brygadą Pancerną w rejonie południowego przyczółka, na miejscowość Lunéville położoną 25 km na południowy wschód od Nancy.