buty myśliwskie, także długie, sięgające do ud. Ponadto dla pań wytwarzano pantofelki i trzewiczki sznurowane ponad kostkę, wyściełane jedwabiem. Buty oficerskie od Hiszpańskiego miały klasyczny fason, z prostą linią z tyłu. Skóry miękkie Hiszpański sprowadzał z zagranicy. Natomiast twarde skóry (np. na podeszwy) były polskie – wytrzymałe i nieprzemakalne, wyprawiane według czasochłonnej technologii „dębowej”. Sukno do butów myśliwskich sprowadzane z folusza w Czarnej Górze (Tatrzańskiej) miało ponad 20-letnią trwałość. Ceny obuwia wynosiły od 70 zł za półbuty męskie do 135 zł za buty wysokie wraz z prawidłami. Płace pracowników przewyższały stawki w innych firmach. Obroty roczne firmy wynosiły 120-150 tysięcy złotych.

U Hiszpańskiego obuwie zamawiali królowie, politycy najwyższej rangi, generalicja, dyplomaci, uczestnicy corocznych zawodów hippicznych, z Europy, Azji, Ameryki Północnej i Afryki. Klientami bywali też ludzie niezbyt zamożni, którzy woleli obuwie o niezmiennie eleganckim fasonie, trwałe przez wiele lat. W czasach okupacji (1939–1944) firmą „Stanisław Hiszpański” kierowała wdowa po właścicielu, Zofia Hiszpańska.