Z pomocy finansowej białostockiego ośrodka pomocy społecznej w 2015 skorzystało 486 rodzin, czyli 85% zamieszkających ten teren. Liczne są przypadki zaniedbywania dzieci. Część z nich trafia w wyniku tego do pieczy zastępczej (ograniczone prawa rodzicielskie w 2017 miało cztery razy więcej rodzin niż na kilkukrotnie większym sąsiadującym osiedlu). Prowadzone są procedury Niebieskich Kart. Istotnym problemem mieszkańców są pochodzące z różnych źródeł zadłużenia (alimentacyjne, mandaty, kary za zerwane umowy o świadczenie usług i inne). Przeciętna wartość zadłużenia mieszkania (w 2017) wynosiła około 10.000 złotych.
Najczęstsza struktura rodzinna na Barszczańskiej to rodzice lub opiekunowie i dwoje lub więcej dzieci. Relatywnie dużo jest tutaj zarówno samotnych matek, jak i związków nieformalnych, w których wychowują się małoletni z poprzednich związków. Około 20% osób dorosłych zostało rodzicami w wieku od 15 do 19 lat, a z edukacji przedszkolnej korzysta tu zaledwie 30 na 120 dzieci w stosownym wieku. Na osiedlu brak jest placówek kulturalnych lub integracyjnychKurier Poranny, Ulica Barszczańska w Białymstoku nie musi być gettem. Tam jest potencjał (zdjęcia).