Hipotezy dotyczące pochodzenia Nie ustalono dotąd, czy skarb został zakopany przez twórcę wołków, czy też przez ich późniejszego właściciela. Zwierzęta przedstawiają prawdopodobnie którąś z ras południowych i mogły być importowane z terenów węgierskich. Część badaczy dostrzegło analogie do plastyki zoomorficznej z gliny alpejskich palafitów lub metalowych idoli z Troi II (2500 r. p.n.e. - 2200 r. p.n.e.). Józef Kostrzewski uważał je za przejawy kultu solarnego, które mógł ukryć obwoźny handlarz (np. nadcisiański). Rzeźba miałaby stanowić dowód stosowania orki sprzężajnej. Inne teorie głosiły syryjskie pochodzenie obiektów, a droga ich przybycia wieść mogła poprzez Troję VI (1700 r. p.n.e. - 1300 r. p.n.e.). Wskazywano również na być może neolityczne, naddunajskie pochodzenie artefaktów. Według archeologa Andrzeja KrzyszkowskiegoNauka w Polsce, Skarb z Bytynia wystawiony w poznańskim Muzeum Archeologicznym, pewne jest, że wołki są reminiscencją wczesnobrązowej sztuki bliskowschodniej, rozpowszechnionej wówczas w śródziemnomorskim kręgu kulturowym, skąd za pośrednictwem rzemieślników