1 września 1939, po napaści Niemiec na Polskę, doszło do oblężenia Poczty Polskiej w Gdańsku. W budynku znajdowało się 58 osób, w tym Erwina z Małgorzatą Pipką w mieszkaniu służbowym. Dozorczyni prawdopodobnie pomagała obrońcom poczty i dokonywała opatrywania rannych, a także inicjowała modlitwę po wpompowaniu przez Niemców benzyny do piwnic i podpaleniu ich. O godzinie 19 zapadła decyzja o kapitulacji urzęduGość Gdański, Wynocha z Gdańska!. Erwina została oblana przez Niemców gorącym benzolem lub benzyną i podpalona miotaczem ognia. Po wyprowadzeniu z budynku przez Małgorzatę, płonąc biegła po dziedzińcu poczty, ale ostatecznie przeżyła masakręAnna Putkiewicz, Obrońcy Poczty Polskiej. Walczyli zaciekle do końca, w: Polska Zbrojna. Umierała nieleczona przez niemieckich lekarzy w Szpitalu Miejskim w Gdańsku przez następne siedem tygodni (miała oparzenia II i III stopnia).
Jej grób znajduje się na cmentarzu na Zaspie w Gdańsku, kwatera II, grób 36.
Żaden niemiecki organ ścigania nie zbadał po zakończeniu wojny sprawy jej morderstwaDieter Schenk, Poczta Polska w Gdańsku: dzieje pewnego niemieckiego zabójstwa sądowego.