Część więźniów w okresie kwarantanny po przybyciu do obozu nocowało na placu, gdyż brakowało dla nich miejsc. Również w barakach nie dla wszystkich starczało prycz i ci więźniowie spali na podłodze z betonu. Po powstaniu warszawskim do obozu od jesieni 1944 trafiło około 1000 osób cywilnych z Warszawy.

Obóz obliczony był na ok. 7 tys. więźniów, jednak w drugiej połowie oblężenia Wrocławia mieszkało tu 12 tys. więźniów, m.in. przeniesionych z innych wrocławskich obozów. W okresie funkcjonowania obozu przejściowego, po kwarantannie oraz czasowym pobycie i pracy w tym obozie przenoszono do innych obozów lub do gospodarstw rolnych. W czasie pobytu w obozie Burgweide więźniowie po kwarantannie pracowali w różnych zakładach przemysłowych Wrocławia, okolicznych gospodarstwach rolnych, a podczas oblężenia także przy wznoszeniu umocnień, usuwaniu gruzu po zburzonych budynkach oraz budowie lotniska. Więźniowie pochodzili z wielu okupowanych przez III Rzeszę krajów, byli tu też jeńcy z Wielkiej Brytanii. Polacy stanowili około 15%, a pod koniec oblężenia miasta ponad 25% uwięzionych.