Po dwóch kosztownych i bezskutecznych atakach walczyli już tylko o utrzymanie May-Sur-Orne.
Faza III Faza III wymagała starannego zarządzania czasem. Dwie próby ataku w wykonaniu pułku Essex Scottish i pułku South Saskatchewan były kosztownymi niepowodzeniami. Tymczasem w przypadku pułku Black Watch od samego początku wszystko poszło nie tak. Ich wsparcie pancerne i artyleryjskie nie dotarło na miejsce na czas (a kiedy to się stało, zostało zniszczone przez celny niemiecki ogień), a sami żołnierze Black Watch spóźnili się cztery godziny do miejsca zbiórki w Saint-Martin – wpadli na bardzo ciężki opór Niemców podczas przemarszu ze wzgórza 61 do wioski. Kiedy zaatakowali wzgórze Verrières, zostali poddani okrutnemu kontratakowi z trzech stron (obszar „fabryki” na południe od Saint-Martin, wzgórze Verrières i jednostki niemieckie po drugiej stronie rzeki Orne). W ciągu kilku minut komunikacja zerwała się, a Black Watch straciła wszystkich żołnierzy, oprócz 15, którzy po tej walce byli w stanie iść o własnych siłach. To był najkrwawszy dzień dla sił kanadyjskich od czasów rajdu na Dieppe.