Publikacja w 2017 roku ukazała się w Polsce pod tytułem „Mężczyźni objaśniają mi świat”.
Charakterystyka zjawiska Rebecca Solnit użyła terminu na określenie sytuacji, w której mężczyzna tłumaczy kobiecie dane zagadnienie w sposób zbyt pewny siebie, protekcjonalny i agresywny, gdyż jest przekonany, że posiada większą wiedzę, niż rozmówczyni. Tłumaczenie może przybrać formę nadmiernego uproszczenia zjawiska, o ile rozmówca zakłada, że druga strona nie zrozumie zbyt skomplikowanych procesów, czym jednocześnie ją obraża.
Zazwyczaj „tłumaczący” zachowuje się niegrzecznie, przerywa wypowiedzi, nie daje dojść do słowa, nie uwzględnia tego, że jego wiedza na dany temat nie jest wysoka i nie powinien zajmować w dyskusji pozycji eksperta.
Zjawisko jest odbierane negatywnie jako przejaw agresji, dyskryminacji lub braku kultury.
Przykłady O mansplaining oskarżono między innymi Donalda Trumpa za częste przerywanie wypowiedzi i pogardliwe traktowanie Hillary Clinton podczas debaty w kampanii prezydenckiej. Zachowanie Donalda Trumpa sparodiował komik Jimmy Kimmel w programie, którego gościem była Hillary Clinton. Kimmel, wyśmiewając postawę Trumpa, zapytał Hillary o to, czym jest mansplaining.