Mistrzowskim pilotażem wykazał się Stanisław Kłosowski, który tak posadził ciężki samolot na Morzu Północnym, że jeszcze przez dwie godziny samolot utrzymywał się na wodzie. "Cała załoga się uratowała, będąc wzięta w 2 godz. później przez łódź motorową ratowniczą". Kiedy na lotnisko Tempsford doszła wiadomość, że załoga kpt. Króla pływała, jeden z sierżantów wysłał koledze z załogi (…) pantofle sportowe i majteczki kąpielowe. Od początku za organizację lotów specjalnych SOE ze zrzutami (cichociemnych i zaopatrzenia dla Armii Krajowej) do Polski odpowiadał (ze strony polskiej) mjr. dypl. Jan Jaźwiński, początkowo szef Samodzielnego Referatu "S" (później przekształconego w Wydział "S") w Oddziale VI (Specjalnym) Sztabu Naczelnego Wodza, następnie od stycznia 1944 komendant Głównej Bazy Przerzutowej (kryptonim "Jutrzenka") w Latiano, 20 km od Brindisi.
Z lotniska Campo Casale pod Brindisi przerzucono do okupowanej Polski kolejnych 133 cichociemnych spadochroniarzy Armii Krajowej oraz w kilkudziesięciu kolejnych operacjach lotniczych zaopatrzenie dla AK (zrzuty materiałowe).