Kluczową kwestią dla przeprowadzenia operacji było zabezpieczenie szlaku morskiego do Al-Hafa’ir. Izraelski wywiad podał, iż w tamtym rejonie stacjonowały dwa egipskie kutry torpedowe projektu 183 radzieckiej produkcji. Wyznaczono je do ochrony terminalu paliwowego w Ras Sadat. To one zostały uznane za największe zagrożenie dla sukcesu operacji, ponieważ egipskie jednostki pancerne stacjonowały zbyt daleko od miejsca jej przeprowadzenia, a egipskie Siły Powietrzne w tym rejonie uznano za nieszkodliwe.
Dowództwo postanowiło zatopić kutry torpedowe, a do tego zadania wybrano komandosów Korpusu Morskiego. Do dyspozycji mieliby dwie torpedy SDV typu chazir, jednak większą część drogi do terminalu w Ras Sadat byłyby one holowane przez łodzie motorowe. Pierwsza próba wysadzenia kutrów miała mieć miejsce 5 września. Wówczas w Ras Sadat miały się znajdować dodatkowo egipskie tankowce. Jednak po dotarciu na miejsce okazało się, że kutrów w terminalu nie było i komandosi musieli się wycofać. Następna próba miała miejsce w nocy 7 września. Sposób dotarcia na miejsce był ten sam. Tym razem oba cele były zacumowane przy tankowcach. Komandosi przymocowali ładunki wybuchowe do kutrów torpedowych i oddalili się niezauważeni.