Przy wsparciu izraelskiej artylerii kalibru 130 mm z Synaju Harel rozpoczął atak, zajmując cel po 20 minutach walki. Żołnierze egipscy nie byli przygotowani na ten atak i nie dysponowali bronią przeciwpancerną by móc odeprzeć uderzenie. Izraelczycy mieli rozkaz, aby z ocalałych pojazdów i radaru konstrukcji radzieckiej zabrać wyposażenie i części w celu zbadania ich po powrocie.
O godzinie 08:30 lub 10:00 oddział Harela spotkał się w wyznaczonym miejscu ze śmigłowcami, które dostarczyły amunicję i zapasy paliwa. Zabrały też jedynego rannego żołnierza w tej operacji, oficera wywiadu, który podczas ataku na Abu Daradż wyszedł z BTR-a i zabierał części radaru. Następnie oddział skierował się ku Ras Zafaranie, która już wcześniej została zaatakowana przez izraelskie lotnictwo. Pozostali w koszarach żołnierze po krótkiej wymianie ognia zaczęli uciekać, a Harel wydał rozkaz otoczenia bazy kordonem tak, aby żaden przeciwnik nie uciekł. W trakcie walki oddział otrzymał wiadomość od wywiadu, że w ich stronę kierują się trzy transportery wojskowe. Szybko zostały jednak wyeliminowane, a Izraelczycy wysadzili w powietrze pozostałości radaru.