W piątej kolejce Motor podejmował prowadzony przez Bronisława Waligórę Bałtyk Gdynia. Mimo przewagi lubelskiego zespołu, mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym. W następnym meczu lubelski zespół grał na wyjeździe w Łodzi z ŁKS-em. Do tego spotkania łodzianie zanotowali cztery porażki i jeden remis, bez zdobyczy bramkowej. Mecz zakończył się zwycięstwem ŁKS-u, a jedyną bramkę łódzka ekipa zdobyła po samobójczym trafieniu Modesta Boguszewskiego. Mecz siódmej kolejki z Zagłębiem Sosnowiec toczył się przy padającym deszczu. Do momentu strzelenia bramki przez Andrzeja Łatkę, przewagę mieli goście, którzy stworzyli kilka stuprocentowych sytuacji, zażegnanych przez Zygmunta Kalinowskiego, a także przez Dariusza Bartoszewskiego, który dwukrotnie wybijał piłkę z linii bramkowej. W następnym spotkaniu Motor mierzył się na wyjeździe z występującą w europejskich pucharach Pogonią Szczecin. Gospodarze wystąpili w takim samym zestawieniu jak w poprzednim meczu z FC Köln, rozegranym w ramach I rundy Pucharu UEFA. Pierwsza bramka padła po indywidualnej akcji Leszka Iwanickiego, który w 10. minucie pokonał Marka Szczecha. Wynik ustalił w 61. minucie Marek Szaniawski, który minął obrońców Pogoni, a następnie Szczecha i skierował piłkę do pustej bramki. Po zwycięstwie w Szczecinie Motor awansował na piąte miejsce.