W niezwykle trudnym położeniu, w jakim znalazła się Brygada, jej dowódca – gen. Maczek nakazał przejść w okolice lasów Bois-de-Malte, zniszczyć cały pozostały sprzęt i pieszo podjąć próbę przedarcia się przez pierścień wroga.
18 czerwca przed świtem pozostałość I rzutu brygady ruszyła pieszo, kierując się na południe, osiągając skrzyżowanie okolicznych dróg. Wszędzie wokół posuwały się kolumny pancerno-motorowe wroga, co zmusiło do przeczekania w lesie aż do zmroku. Zaczynał doskwierać brak żywności i wody. Wobec tak trudnego położenia, dowódca Brygady podjął niezwykle ciężką decyzję o rozwiązaniu I rzutu brygady. Około 500-osobowy oddział podzielono na grupki, które na własną rękę miały przedostawać się przez pozycje wroga. Na miejsce spotkania wyznaczono Bollène.
Pozostała część Brygady pod płk. dypl. Kazimierzem Dworakiem nie zdążyła wykonać zakładanych ćwiczeń i rozkazem władz polskich została skierowana na południe w kierunku Bordeaux i dalej do niewielkiego portu Le Verdon. Przed świtem 22 czerwca 1940 roku, dnia w którym zawarto rozejm, nastąpił załadunek na dwa brytyjskie transportowce: „Royal Scotsman” i „Clan Fergusson”. Celem ich rejsu był Liverpool.