Triumf w Warszawie był jednocześnie ostatnim występem przed katastrofalną pandemią Covid-19, która wstrzymała na kilkanaście miesięcy światowe sceny. Solistka nie wystąpiła przez to w Demonie Rubinsteina w Norymberdze gdzie miała zaśpiewać rolę Tamary.

Początek roku 2021 przyniósł debiut w premierowym spektaklu Cardillaca Paula Hindemitha. Całe niemal lato spędziła w roli Madame Butterfly: najpierw w Operze Bałtyckiej, „na scenie królując niepodzielnie jako Cio-cio-san”, następnie na festiwalu Burgplatz Open Air w Brunszwiku. Jesienią udała się do Wiednia, aby debiutować w roli tytułowej Wally Alfreda Catalaniego, jak relacjonowano, „Theatre an der Wien dokonał prawdziwego odkrycia, obsadzając Wally, ponieważ Izabela Matuła stworzyła tę dumną, niezależną postać w sposób złożony aktorsko i wręcz idealny wokalnie. Sopran o ciemnej barwie łączy w sobie wszystkie cechy, jakich można oczekiwać od diwy weryzmu”. Premierowy spektakl, który został zarejestrowany i wydany na nośniku wideo oraz udostępniony przez kanały streamingowe, otrzymał nominację „Nagranie roku” serwisu MusicWeb International, nagrodę Gramophone Choice magazynu Gramophone oraz nagrodę „Wybór redaktorów” magazynu OperaNews.