Jego koledzy opisywali go jako zwykłego człowieka, który kiedyś był szkalowany przez swojego dyrektora.

W 2014 roku Li został okulistą w .

Badania nad koronawirusem 30 grudnia 2019 roku Li zapoznał się z raportem pacjenta, który nim wstrząsnął. Okazało się, że pacjent choruje na zespół ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej. Jego dolegliwość bardzo przypominała wirusa SARS, który w 2003 roku uśmiercił 812 osób. O 17:43 napisał do swoich kolegów na WeChat: „7 potwierdzonych przypadków SARS zostało zgłoszonych do szpitala z „”. Wysłał również raport z badania pacjenta i obraz tomografii komputerowej. Li poprosił członków grupy WeChat o poinformowanie swoich rodzin i przyjaciół, aby podjęli środki ochronne.

Po udostępnieniu zrzutów ekranu z jego wiadomości WeChat na chińskim forum i zwróceniu na siebie uwagi, jego menedżer rozmawiał z nim, obwiniając go o przeciek informacji. 3 stycznia 2020 policja z Biura Bezpieczeństwa Publicznego z Wuhanu zbadała sprawę i przesłuchała Li, dając mu ostrzeżenie za „przedstawianie fałszywych treści w internecie i sianie paniki”. Policja ostrzegała go, że jeśli nie wyciągnie wniosków z upomnienia i nadal będzie naruszał prawo, zostanie oskarżony o popełnienie przestępstwa.