The Soul of Man).

Treść Wilde nie postrzegał dobroci i altruizmu jako problemu samego w sobie; to, co go martwiło, to jego błędne zastosowanie w sposób, który pozostawia nierozwiązane przyczyny problemu: „cnoty altruistyczne w rzeczywistości przeszkadzają w osiągnięciu tego celu. Podobnie jak najgorszymi właścicielami niewolników byli ci z nich, którzy dobrze traktowali swoich niewolnych, w ten sposób nie dając im pojąć okropności systemu, któremu byli podlegli, tak samo w dzisiejszej Anglii ludźmi, którzy czynią najwięcej zła, są ci, którzy próbują uczynić najwięcej dobrego” przy jednoczesnym zachowaniu systemu.

Największa troska Wilde’a była związana z duszą człowieka; kiedy analizował ubóstwo oraz jego przyczyny i skutki, nie tylko materialny dobrobyt ubogich go dręczył, ale również niemożliwość osiągnięcia przez nich samoświadomości i oświecenia, na co nie pozwalało społeczeństwo. Za symbol najwyższego indywidualisty uznał Jezusa z Nazaretu.