księcia Wellington i Roberta Peela.
Zabójstwo Popołudniem, 20 stycznia Drummond szedł wzdłuż Whitehall, w drodze powrotnej na Downing Street, by odwiedzić brata w banku w Charing Cross, kiedy to Daniel McNaughton, szkocki drwal, podszedł do niego od tyłu, wyciągnął pistolet i strzelił do niego w plecy. Sprawca został obezwładniony nim udało mu się strzelić po raz drugi. Początkowo sądzono, że rana Drummonda nie była poważna. Udało mu się wrócić do domu, kula została usunięta, a pierwsze doniesienia prasowe były optymistyczne: „Kula została wyjęta. Żadna istotna część nie została uszkodzona, a [chirurdzy] pan Guthrie i pan Bransby Cooper mają wszelkie powody, by sądzić, że Pan Drummond ma się bardzo dobrze.” Ale pojawiły się komplikacje i Drummond zmarł pięć dni później. Został pochowany w kościele św. Łukasza w Charlton, gdzie jego brat Artur był rektorem. Królowa Wiktoria napisała w liście do Leopolda I, króla Belgii, że „Biedny Drummond jest powszechnie żałowany”. McNaughton został osądzony za morderstwo, ale nie został uznany za winnego z powodu szaleństwa. Został oddany do szpitala Bethlem, a później do szpitala Broadmoor. Reguły McNaughtona opracowane przez Izbę Lordów, po jego procesie miały stanowić podstawę obrony przed szaleństwem we wszystkich krajach common law. W 1843 r.