Rozważano prywatyzację spółki, w 2011 Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że Białoruś jest gotowa wystawić spółkę do międzynarodowego przetargu, jej wartość wycenił wówczas na 30 mld $.
Utworzony przez Biełaruśkalij oraz rosyjską spółkę kartel BKK (Белорусская калийная компания – Białoruska Kompania Potasowa) miał 43% udziałów w światowym rynku nawozów potasowych. W lipcu 2013 roku przedstawiciele Urałkalij ogłosili wyjście ze spółki, twierdząc, że białoruski partner sprzedaje nawozy poza warunkami uzgodnionymi w umowie. Spowodowało to znaczny spadek cen nawozów potasowych i zmniejszenie zbytu produktów Biełaruśkalij. Sytuacja doprowadziła do ochłodzenia stosunków białorusko-rosyjskich. W Mińsku aresztowano dyrektora Urałkalij Władisława Baumgertnera zarzucając mu „nadużycie władzy i uprawnień służbowych”, a także wysłano list gończy za Sulejmanem Kierimowem, współwłaścicielem spółki. W odpowiedzi na działania Białorusi Rosja zapowiedziała obniżenie dostaw ropy o 25%, a także zakazała importu wieprzowiny.