Początkowo miały one pokojowy przebieg, później część z osób protestujących zaczęła wywoływać zamieszki, podczas których wybito okna posterunku i podpalono dwa sklepy, a wiele innych zostało okradzionych lub zniszczonych. Podczas niektórych zajść z policją użyto gazu łzawiącego i gumowych kul. W Minneapolis, w trakcie zamieszek tłum zajął i podpalił posterunek policji, splądrował sklepy, niszczył i podpalał samochody. Od wtorku 26 maja wyszło nawet kilkadziesiąt tysięcy osób. Z raportu straży pożarnej wynika, że tylko w środę (27 maja) doszło do spalenia około 16 budynków.
W następnych dniach zamieszki i protesty zaczęto organizować w kolejnych miastach Stanów Zjednoczonych.
Dotychczas podczas protestów zginęło ponad 17 osób oraz aresztowano około 11 tysięcy protestujących. Doszło również do ataków policjantów na przedstawicieli mediów i prasy. W miejscach publicznych pojawiły się na budynkach i pomnikach hasła demonstrantów w formie graffiti, jednym z zamalowanych obiektów był pomnik Tadeusza Kościuszki w Waszyngtonie.