Przenosił on krew od chorych zwierząt, wstrzykując ją zdrowym, co zawsze skutkowało pojawieniem się laseczkowatych struktur we krwi, węzłach chłonnych i śledzionie.
Kolejną obserwacją Kocha było zauważenie, że w optymalnych warunkach – w ciepłym, wilgotnym, natlenionym środowisku, bakterie będą rosły, wydłużały się i dzieliły tworząc podłużne filamenty. Z czasem w owych filamentach zaczynały pojawiać się z granule, które z czasem przekształcały się w kuliste twory. Po pewnym czasie filamenty zanikały i w ich miejscu pozostawały jedynie kuliste struktury, z których po wysuszeniu i ponownym umieszczeniu w wilgotnym środowisku odtwarzały się bakterie o pierwotnym, podłużnym kształcie. W istocie, zjawiskiem zaobserwowanym przez Kocha był proces sporulacji, wytwarzania przez bakterie odpornych na nieprzyjazne środowisko spor (przetrwalników), z których, w sprzyjających warunkach bakterie ponownie kiełkowały w klasyczną formę wegetatywną. Badania Roberta Kocha, skutkujące odkryciem Laseczki wąglika jako czynnika wywołującego wąglik, były pierwszym w historii powiązaniem konkretnego drobnoustroju z konkretną jednostką chorobową.