W wywiadzie udzielonym dla gazety Rzeczpospolita Kazik opowiedział o powstawaniu Zarazy:(...) chciałem zebrać Kult i nagrać płytę, co jest zawsze trudne. Groźbą i prośbą ściągnąłem dwóch muzyków pozawarszawskich i jednego z zagranicy. Gdy jednak zaczęto mówić o zamknięciu granic, rozpuściłem kapelę do domów. Poczułem wolność, mogłem poczytać, nadgonić seriale. No, ale ile można?! Zaczęło mnie to irytować. Spotkaliśmy się z Wojtkiem Jabłońskim, gitarzystą Kultu, który właściwie gra na wszystkich instrumentach. 28 marca nie mieliśmy nagrane nic, a 29 marca całkowicie niezobowiązująco zaśpiewałem kilkanaście melodii, z pamięci lub zapisanych na telefonie, zaś Wojtek zagrał do nich na perkusji. Potem zrobił instrumentację, a ponieważ jest bardzo zdolny, w 70 procentach trafił w to, co słyszałem w głowie. Poprawiliśmy resztę i Wojtek przez dwa tygodnie zgrywał wszystko z partiami klawiszowymi Konrada Wantrycha – na oryginalnych instrumentach: organach Hammonda z lat 60., fortepianie, pianinie Rhodes.W rozmowie z NaTemat.pl również przybliżył proces powstawania albumu:(...) odezwał się Wojtek Jabłoński, zapraszając mnie do pewnego projektu, realizowanego z młodymi, nieznanymi artystami. Nagrałem jeden kawałek i poczułem głód zrobienia czegoś więcej. Tak więc zamknęliśmy się w studiu i zaczęliśmy działać.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Zaraza (album Kazika Staszewskiego) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.