Liczba ta dalej spada.

Czerwona księga IUCN uznaje mormi borneańskiego za gatunek zagrożony wyginięciem. Po raz pierwszy rozpoznano go w 1986 jako rzadki, co powtórzono w 1988 i w 1990, jeszcze w rodzaju Felis. Od 1994 figuruje już w rodzaju mormi, w tymże roku został sklasyfikowany jako niedostatecznie poznany, w 1996 jako narażony na wyginięcie, w 2002, 2008 i w 2014 jako zagrożony wyginięciem, przy czym w 2008 IUCN umieściła go w rodzaju lamparcik, po czym wróciła do Catopuma.

Obejmuje go również załącznik drugi konwencji CITES. Na większości swego zasięgu występowania zwierzę objęte jest pełną ochroną prawną zabraniającą handlu czy polowania. Mormi borneański pozostaje niemniej niezwykle rzadki, a od 1928 roku prawdopodobnie odłowiono mniej niż 8 osobników. Należy do najrzadszych i najmniej poznanych kotowatych. Nie ma wiarygodnych ocen zagęszczenia. O jego wartości wiedzą handlarze i lokalni traperzy, domagając się od łowców żywego zwierzęcia, co zwiększyło presję na nielegalny odłów, stanowiąc zagrożenie dla mormi borneańskiego. Handluje się nim celem pozyskania skór i zwierząt domowych. Niemniej dalej łapie się w sidła. W pierwszej dekadzie XXI wieku obszar zajmowany (AOO) zmniejszył się o prawie 30% wobec wyrębu lasu pod plantacje oleju palmowego. Liczebność w ciągu 12 lat spadła o 20–30%.