Pałki meldunek o odwrocie bolszewików, Bołtuć postanowił niezwłocznie rzucić swój pułk do natarcia na Wyszków.

Przebieg bitwy thumb|Mikołaj Bołtuć (w mundurze pułkownika WP) W straży przedniej 31 pp wymaszerowały I batalion oraz 7 kompania II batalionu. Polacy nie napotkali większego oporu, a w rejonie Niegowa wzięto pewną liczbę jeńców oraz zdobyto wozy taborowe wraz z końmi. Tam też kpt. Bołtucia dogonił oficer ze sztabu XX Brygady Piechoty, który przekazał rozkaz wstrzymania marszu do czasu, aż Wyszków zostanie wyzwolony przez sąsiednią 8 Dywizję Piechoty. Dowódca pułku zdecydował się jednak zignorować rozkaz i na własną odpowiedzialność uderzyć na miasto. Wpływ na jego postawę miały wcześniejsze rozmowy z gen. Mieczysławem Kulińskim oraz z przebywającym przy 31 pp francuskim doradcą, gen. Mourreau, którzy wskazywali na duże znaczenie operacyjne Wyszkowa. Mimo iż po pewnym czasie ponownie otrzymał kategoryczny rozkaz wstrzymania marszu, nie zrezygnował z powziętego zamiaru. W pościgu za nieprzyjacielem jego pułk oderwał się od macierzystej dywizji na odległość blisko 30 kilometrów.