Helena spotyka się z przedstawicielami zarządu R.U.R. i przedstawia jako ambasador Ligi Ludzkości, organizacji wysuwającej postulat „uwolnienia” Robotów. Proponuje, by Robotom płacono, co zarząd uznaje za absurdalne, wyjaśniając, że Robotom nie przeszkadza ich położenie i że pieniądze na nic by się im nie zdały, bo nie mają żadnych materialnych potrzeb. W toku rozmowy przedstawiciele zarządu rozpływają się nad genialnością wynalazku i roztaczają wizję lepszego świata, w którym dzięki taniej produkcji wszystko jest prawie darmowe, a ludzie mogą zajmować się do woli swoimi zainteresowaniami i aspiracjami. Przyznają wprawdzie, że Robotom faktycznie zdarza się czasem porzucić wykonywaną pracę i zamierać w miejscu, zgrzytając zębami, ale uważają to wyłącznie za usterkę. Ostatecznie Helena zostaje przekonana, że działania Ligi Ludzkości są bezcelowe, lecz wciąż twierdzi, że Roboty powinny posiadać „duszę”. W ostatniej scenie aktu Harry Domin, prezes zarządu, niespodziewanie oświadcza się Helenie.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — R.U.R. · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.