Walki pod Nową Rudą Po zdobyciu stacji Porzecze 1 Dywizja Litewsko-Białoruska rozdzieliła się na dwie kolumny: I Brygada L-B kontynuowała marsz w kierunku wschodnim, a II Brygada skierowała się na południowy wschód z Zapurza przez Hłuszniewo – Nową Rudę na Jeziory, z zadaniem obejścia od północy broniących się w Grodnie oddziałów sowieckiej 3 Armii Władimira Łazariewicza. Dowódca II Brygady płk. Kazimierz Rybicki ugrupował swoją kolumnę w sposób następujący: w pierwszym rzucie pułk grodzieński, ubezpieczający się od czoła swoim I batalionem; za nim maszerował pułk nowogródzki, z III dywizjonem litewsko-białoruskiego pułku artylerii polowej, a szwadron ułanów grodzieńskich osłaniał prawe skrzydło brygady.

25 września II Brygada Litewsko-Białoruska natknęła się pod Nową Rudą na spieszącą z pomocą załodze Grodna sowiecką 63 Brygadę Strzelców i dywizyjny 21 pułk kawalerii. I batalion przyjął ugrupowanie bojowe, uderzył na przeciwnika i początkowo odnosił sukcesy w walce. Jednak zupełna nieznajomość topografii terenu i ciemna noc spowodowały, że sowiecki kontratak zepchnął polskie kompanie w nadbrzeżne szuwary jeziora Kalnica. Teren nie sprzyjał także atakującym i tym sposobem polski batalion uniknął zagłady.