Julian wraz z markizem postanawiają opuścić na jakiś czas Ulloa i wyruszają w podróż do Santiago de Compostela - rodzinnego miasta księdza. Osiedlają się tam w domu kuzynek don Pedra. Don Pedro zauważając młode panny od razu wpadł na pomysł poślubienia jednej z nich. Jako pierwsza w oko wpadła mu najstarsza z córek - Rita. Zaczął jednak zauważać, że jest ona kokietką i nieustannie potrzebuje być adorowana przez innych mężczyzn przez co uznał, że nie mógłby jej ufać jako żonie. Na pomoc markizowi przyszedł Julian. Ksiądz uznał, iż najlepszą kandydatką na żonę dla don Pedra byłaby Nucha, wybrałby ją ze względu na jej dobry charakter i pobożne maniery. Markiz posłuchał jego rady i długo nie czekając poprosił don Manuela (ojca dziewcząt) o rękę córki. Niedługo później odbył się ich ślub.

Don Pedro wysyła Juliana z powrotem do dworu w Ulloa, aby przygotował wszystko i wszystkich na przyjazd jego i jego nowo poślubionej małżonki. Krótko później don Pedro zmęczony życiem w mieście i rozdrażniony mieszkaniem z teściem postanawia wrócić do dworu w Ulloa. Zaraz po powrocie dowiaduje się od Nuchy, że zostanie ojcem, co go bardzo ucieszyło, gdyż w końcu miał szansę na prawowitego spadkobierce dworu.