W 1939 uczestniczył jako wachmistrz w bitwie o Chełm. W 1940 powrócił do Lipy, a w styczniu 1940 wstąpił do Związku Walki Zbrojnej. W 1942 przeszedł do Stronnictwa Ludowego "Roch" i Batalionów Chłopskich. Był tam dowódcą batalionu i instruktorem na północna część powiatu kozienickiego. Zorganizował struktury BCh w gminie Mariampol. Produkował granaty zaczepne, tzw. sidolówki. Wraz z oddziałem BCh umożliwił ucieczkę z Lipy 23 Gruzinom, którzy pełnili tam służbę wartowniczą. W końcu 1944 został wysiedlony przez Niemców i zamieszkał w Sokoleńcu koło Kozłowa.
W marcu 1945 powrócił do zrujnowanej Lipy i zamieszkał w bunkrze. Zajmował się usuwaniem zasieków, rozbiórką bunkrów, chowaniem zwłok żołnierzy obu stron. W 1946 zorganizował Gminną Spółdzielnię "Samopomoc Chłopska" w Lipie. W latach 1946–1949 był trzykrotnie więziony przez komunistów. Od 1949 do 1957 pracował w domach dziecka w okolicach Warszawy. Po powrocie do Lipy wybrano go prezesem miejscowej Gminnej Spółdzielni. Przyczynił się do rozwoju Ochotniczej Straży Pożarnej, zespołu sportowego i ogniska muzycznego, stworzył też izbę pamięci narodowej. W 1964 z jego inicjatywy wzniesiono pomnik w Cecylówce Głowaczowskiej ku czci spalonych żywcem przez Wehrmacht w 1939 polskich mieszkańców wsi. W 1968 przeszedł na emeryturę i rozwinął działalność na niwie budowy pomników.