Postulowała równość płci w zakresie taternictwa. Planowała stworzenie związku polskich kobiet taterniczek, który, działając międzypokoleniowo, koordynowałby ruch taternicki kobiecego w Polsce i na świecie, a jego członkinie mogłyby wypowiadać się na łamach prasy. Planowała w „Taterniku” publikację artykułu w o wspinaczce kobiet. Jadwiga Roguska-Cybulska nazwała ją „feministką”, ale w pobłażliwym, negatywnym znaczeniu. Marzena Skotnicówna mówiła: Tatry są mną i ja jestem nimi, uważając, że urodziła się o wiek za wcześnie.

Najważniejsze pierwsze przejścia w jej karierze to: pierwsze wejście północno-zachodnią ścianą Kozich Czub (1929, z Zofią Galicówną), pierwsze przejście północnej ściany Małego Ostrego Szczytu, pierwsze przejście wschodniej krawędzi Żółtej Ściany (1929), pierwsze przejście północnej ściany Rywocin, pierwsze wejście od północy na Pięciostawiańską Turnię (1929).

Często wspinała się z młodszą siostrą Lidą. Pokonały razem m.in. północno-zachodnią ścianę Mnicha. Obie zginęły, próbując pokonać południową ścianę Zamarłej Turni.

Jest pochowana z siostrą Lidą, matką, bratem i bratową na nowym cmentarzu przy ulicy Nowotarskiej w Zakopanem (kwatera M4-1-1). Pogrzeb odbył się 9 października 1929. Zorganizował go Julian Przyboś.