Polska 3 Armia marszałka Józefa Piłsudskiego wydzieliła ze swoich sił grupę operacyjną gen. Edwarda Rydza-Śmigłego, która uderzając po obu stronach szosy Zwiahel – Żytomierz na froncie szerokości około 60 kilometrów parła na Kijów. Kijów został zdobyty w zasadzie bez walki, a bezpośrednio po zajęciu miasta dowództwo 3 Armii postanowiło utworzyć na wschodnim brzegu Dniepru obszerne przedmoście, które chroniłoby miasto przed bezpośrednim ogniem artylerii sowieckiej i zabezpieczyło organizację ukraińskiej administracji.

Walki o przedmoście kijowskie 9 maja polski 6 pułk piechoty Legionów i 60 pułk piechoty uderzyły na mosty na Dnieprze z zadaniem odrzucenia nieprzyjaciela od rzeki. Wsparcie ogniowe zapewniały 1 pułk artylerii polowej Legionów i 15 pułk artylerii polowej oraz baterie artylerii ciężkiej. O 3:30 most łańcuchowy zaatakował pluton ppor. Klemensa Lechnickiego z 1/6 pp Leg. Dotarł on do miejsca, gdzie Sowieci rozebrali jezdnię. Dalej polscy piechurzy posuwali się już po poręczach i żelaznym obelkowaniu. Dowódca plutonu wraz z kilkoma żołnierzami pokonali Dniepr w bród. Ta mała grupka legionistów zniszczyła granatami ręcznymi ustawione u wylotu mostu stanowiska ogniowe karabinów maszynowych i tym samym umożliwiła przeprawę kolejnych pododdziałów pułku.