Wybór miejsca padł na ruiny Devína.
W niedzielę 24 kwietnia grupa spiskowców wcześnie rano opuściła miasto różnymi drogami, w grupkach po dwóch lub trzech, spotykając się w umówionym miejscu na gościńcu, skąd już wspólnie – trzymając się za ręce – podążyli ku Devínowi. Pogoda była słoneczna. Po dotarciu na miejsce rozpoczęły się obrady. Pierwszy przemawiał Ľudovít Štúr, a po nim każdy miał możliwość wypowiedzieć się w uprzednio ustalonym porządku, jak również wyrecytować wybrany wiersz. Uczestnicy spotkania śpiewali także wspólnie pieśni. Atmosfera była bardzo podniosła, zebranie nosiło cechy nabożeństwa narodowego.
Najważniejszym punktem obrad, obmyślonym przez organizatora, okazał się symboliczny chrzest uczestników – każdy z nich wybrał sobie lub otrzymał nowe, słowackie imię, aby odtąd posługiwać się nim (jako podstawowym lub drugim). Miało to sprawić, że spiskowcy nigdy nie zapomną tego dnia i będą stale czuli się zobowiązani do pracy na rzecz powstającego narodu, uczynić ich niejako apostołami słowacczyzny. Jakkolwiek sam Štúr wkrótce przestał posługiwać się publicznie obranym przez siebie mianem Velislav, gdyż nazbyt czytelnie wyjawiało ono jego przywódczą rolę w sprzysiężeniu, większość pozostałych członków rzeczywiście używała przyjętych tego dnia personaliów do końca życia.