Do ataku Niemiec na ZSRR planowano przezbrojenie drużyn strzeleckich Armii Czerwonej w karabiny samopowtarzalne i do końca 1941 roku wyprodukowano ich ponad milion. Od 1942 roku jednak ograniczono ich produkcję i powrócono do wyposażania żołnierzy w karabiny powtarzalne Mosina, przy tym znaczna liczba SWT została utracona w pierwszych miesiącach wojny. Produkcja nowego karabinu okazała się znacznie trudniejsza niż starego Mosina. Okazało się ponadto, że żołnierze Armii Czerwonej wykazują zbyt małą dbałość o broń, wskutek czego karabiny SWT w ich rękach często się zacinały. W efekcie karabiny SWT stanowiły stosunkowo niewielką część broni długiej używanej przez wojska radzieckie i nigdy nie zastąpiły starszych wzorów.
Po ataku niemieckim na ZSRR w 1941 roku spora liczba SWT dostała się w ręce żołnierzy niemieckich. Otrzymały one oznaczenia Selbstladegewehr 258(r) (SWT-38), Selbstladegewehr 259(r) (SWT-40) i Selbstlade-Zielfernrohrgewehr 260(r) (SWT-40 z celownikiem PU).
Około 3000 SWT-38 zostało zdobytych przez Finów podczas wojny zimowej, a dalsze ok. 17 000 SWT podczas tzw.