Śrutwa przez cały swój okres gry w Ruchu (w sumie 14 lat) grał z numerem 10. na koszulce.
Po sezonie 2005/2006 po zdaniem wielu niesprawiedliwym zrezygnowaniu ze Śrutwy przez trenera Ruchu Marka Wleciałowskiego ogłosił on zakończenie kariery piłkarskiej, jednak od rundy wiosennej sezonu 2006/2007 znów pojawi się na krajowych boiskach. W zimowym okienku transferowym sezonu 2006/2007 dużo mówiło się o jego powrocie do klubu, którego jest wychowankiem – Polonii Bytom, jednak po ogłoszeniu przez zarząd tego klubu, iż nie zamierza zatrudniać Śrutwy, 23 stycznia 2007 r. podpisał on półroczny kontrakt z trzecioligowym Rozwojem Katowice. Po umownym pół roku zawodnik nie przedłużył kontraktu z Rozwojem. Rozważał pożegnanie z kibicami Ruchu, wchodząc na boisko na symboliczną minutę podczas jednego z meczów ligowych, ale jak sam mówi, najbardziej zależało mu na tym w momencie, kiedy "Niebiescy" walczyli o pierwszą ligę, na łamach prasy powiedział, że "ekstraklasa to zbyt poważna sprawa", a także, że nie zamierza organizować pożegnalnego benefisu, jak uczynił, np. piłkarz Ruchu Dariusz Gęsior. Mimo tego w połowie 2013 poinformował, że planuje rozegrać ostatni mecz ligowy w barwach Ruchu i tym samym oficjalnie zakończyć karierę zawodniczą.