Z powodu zaległości finansowych opuścił Widzew zimą 2000 roku i powrócił do grania w piłkę dopiero po półrocznej przerwie. Został graczem Orlenu Płock, ale miał spore zaległości treningowe i nadwagę, dlatego nie grał zbyt często. Kolejny sezon rozpoczął w Ruchu Chorzów, jednak dalej nie prezentował swoich dawnych umiejętności. Dopiero po przyjściu do Stomilu Olsztyn Terlecki odbudował formę i był jednym z najlepszych piłkarzy tej drużyny w rundzie wiosennej. Kiedy jego drużyna spadła do II ligi, postanowił poszukać nowego pracodawcy. Szybko ofertę piłkarzowi złożyli działacze Widzewa i równie szybko Terlecki przystał na warunki łódzkiej drużyny. Po sezonie przeszedł do Wisły Płock, a następnie przez pół roku grał w Pogoni Szczecin. Wiosną 2005 roku przeszedł do Radomiaka, któremu pomógł utrzymać się w II lidze. Następnie reprezentował barwy stołecznej Polonii i rozegrał w niej swój ostatni 200. mecz w najwyższej klasie ligowej. Karierę piłkarską kończył w niższych ligach. Przez krótki okres pełnił również funkcję trenera.
Uznawany za jeden z najbardziej zmarnowanych talentów w polskiej piłce nożnej.