Nawet nazwiska bohaterów zostały dobrane stronniczo: o ile nazwiska załogi Celestii wskazują na czysto anglosaskie pochodzenie (Bradley, Green, Morgan), o tyle w Astrobolidzie, wysłanym przez komunistyczne społeczeństwo, załoga nosi już nazwiska wskazujące na międzynarodowy skład (Rita Croce, Władysław Kalina, Zoja Makarowa, Sun Tao-Lai; a najwyższym autorytetem naukowym ekspedycji jest murzynka, Kora Heto). Smuszkiewicz dodaje, że załoga Celestii stanowi modelowo „zwarty kolektyw”, niemniej „bezbarwny i papierowy, mało przekonujący jako zbiór ludzi”.

Andrzej Niewiadowski również ocenia, że autorzy w powieści nakreślili „uproszczone psychologicznie, jednowymiarowe portrety gwiezdnych herosów niosących obcym cywilizacjom idee rewolucji proletariackiej, mierzących kosmos własnymi antropocentrycznymi kategoriami”.

Podobnie Wojciech Kajtoch opisał powieść jako antykapitalistyczną satyrę, "antyutopię w utopii" i literacką wizję komunizmu (podobną do np. Obłoku Magellana Lema). Książka ulegała pewnym zmianom w kolejnych edycjach (np. usunięto fragmenty promujące Łysenkizm). Kajtoch sugeruje też, że powieść mogła być zawoalowaną próbą krytyki totalitaryzmu i Polski ery PRL-u, z czym jednak nie zgodził się Lech Keller, wskazując, że trudno z takim odbiorem powieści pogodzić wątek komunistycznego statku (Astrobolidu).