4 Gwardyjska Armia, z zaledwie 250 pojazdami, miała słaby wywiad, który nie zdołał w ogóle odnotować przybycia IV Korpusu Pancernego SS na odcinek frontu naprzeciwko niej. Sekcje wywiadowcze 2 i 3 Frontu Ukraińskiego błędnie uważały, że IV Korpus Pancerny SS został przerzucony na zachodnie Węgry.
Posiadający wsparcie niemieckich sił powietrznych, atak IV Korpusu Pancernego SS był całkowitym zaskoczeniem, a radziecka 4 Gwardyjska Armia została pokonana w niecałe dwa dni przez 3 i 5 Dywizję Pancerną SS, wyposażoną w dużą liczbę czołgów Panther, jakościowo lepszych od radzieckich T-34, które w krótkich odstępach czasu zniszczyły wiele nieprzyjacielskich maszyn. Radziecki 18 Korpus Pancerny i 130 Korpus Strzelecki zostały otoczone, a kontratak 7 Korpusu Zmechanizowanego został odparty przez czołgi SS. Niemcom brakowało jednak piechoty, która mogłaby szybko zniszczyć wrogie wojska w kotle, dlatego większość wojsk radzieckich była w stanie się wydostać. Pod koniec pierwszego dnia na linii radzieckiego frontu powstała wyrwa szeroka na 30 kilometrów i głęboka na 60 kilometrów, a 19 stycznia czołgi SS dotarły do Dunaju, rozdzielając na dwie części siły radzieckie w Kraju Zadunajskim.