Choć w polszczyźnie korporacyjnej fundamentem typowo jest język polski, to jednak zawiera on liczne wtrącenia i zapożyczenia z języka angielskiego. Często używane anglicyzmy są spolszczone, tzn. wykorzystane są angielskie rdzenie wyrazów, do których dodano polskie morfemy (wyrazy te podlegają odmianie, polskiej deklinacji, koniugacji; do czasowników mogą być dodawane polskie prefiksy w celu tworzenia aspektu dokonanego itp.).
W tekstach niektóre słowa mogą zachowywać oryginalną pisownię, inne mogą ulegać w różnym stopniu adaptacji graficznej, wykazywać wahania, a jeszcze inne stanowić całkowicie przyswojone pożyczki. Na ogół większy stopień adaptacji wykazują wyrazy, w które mogą sprawiać trudności przy zapisie oryginalnym oraz/lub kiedy spolszczoną wersję można łatwiej i szybciej zapisać. Przykładowo prościej jest zapisać wystawić inwojsa niż wystawić invoice’a. Rozmiar rozchwiania ortograficznego oddają następujące formy zapisu jednego terminu uzyskane w badaniach ankietowych użytkowników korpomowy: fuck-up, fuck up, fuckup, fackap, fakap. Zapis angielskich słów w sposób mający oddać polską wymowę może czasem być wyrazem sarkastycznego stosunku do korpomowy. W niektórych wyrazach pozycja akcentu w wymowie jest zmieniona, by padała tak jak w polszczyźnie na przedostatnią sylabę, np.