Przy czym ponad 70% leksyki języka angielskiego nie ma rdzennego, anglosaskiego pochodzenia, a zostało zapożyczone z innych języków.
Międzynarodowe korporacje (nazywane również przedsiębiorstwami, spółkami; określane także jako wielonarodowe, transnarodowe, globalne) stały się jedną z głównych sił napędowych globalizacji. Rozpowszechnianiu się języka angielskiego w biznesie i korporacjach sprzyja umiędzynarodowienie sektora usługowego i handlowego oraz uniwersalizm kultury konsumpcyjnej. Wersja angielska różnego rodzaju tekstów ważnych dla firmy powstaje jako pierwsza, funkcjonuje jako wzorzec. Tłumaczenie na język polski powstaje często później, a gdy brakuje czasu, to nie powstaje wcale. Bywa, że w międzynarodowych korporacjach korespondujący ze sobą Polacy są zobowiązani do posługiwania się wyłącznie językiem angielskim. Funkcjonuje więc on tu nie tylko jako lingua franca międzynarodowego biznesu, ale też lingua franca komunikacji korporacyjnej.
Komunikacja po angielsku, np. w formie maili, daje możliwość wglądu do niej przełożonych nieznających języka polskiego, może być formą dokumentacji realizowanych projektów. Często oprogramowanie czy fachowa literatura dostępne są tylko w języku angielskim.