W Chorwacji przeciwko reformom wystąpił pewien kapłan, prawdopodobnie Lombard z północnych Włoch, o imieniu Vulf (lub Vulfo) – wysłannik antypapieża Honoriusza II. Po synodzie laterańskim z 1059 r. Vulf dążył do wyboru biskupa z "własnego ludu i języka" (Słowian). Biskupem Krku został, nominowany w Rzymie przez antypapieża Honoriusza II, Cededa.

Papież Mikołaj II wysłał legata Majnarda na synod kościelne do Spliu w 1060 r. Wysłannik przyjął wprowadzane przez papieża reformy z Lateranu i występował w sprawie przestrzegania celibatu przez księży, a także stosowania innych reguł dotyczących kleru, jak np. golenia bród czy ścinania długich włosów, których noszenie w kościele wschodnim było wręcz zalecane. Żądano również od duchownych znajomości łaciny, a silnej krytyce poddano stosowanie "barbarzyńskiej" liturgii słowiańskiej (nazywaną przez papieża Methodii doctrina – nauczanie Metodego). Legat wymagał od tzw. głagolitów nauki łaciny i zakazał ich przyszłego konsekrowania. Działania te miały na celu jak największe oddzielenie, po schizmie, kościoła w Chorwacji od wpływów wschodu.