Pomysły na nowe obrazy zazwyczaj przychodzą w najmniej oczekiwanych momentach, po prostu pojawiają się w mojej głowie. Niektóre z nich to pomysły mojej żony – lubimy usiąść razem a nasze kilkugodzinne rozmowy czasami przeradzają się w nowe, zaskakujące wizje. Najważniejszym i zarazem najtrudniejszym elementem tworzenia jest wizualizacja danego pomysłu, spojrzenie na temat oczami wyobraźni. Bardzo często podczas pracy nad jednym obrazem pojawia się pomysł na kolejny.
Fascynuje mnie ogień. Jest on dla mnie symbolem tworzenia oraz działania oczyszczającej siły, która wymazuje nasze grzechy. Tam, gdzie ze starego odradza się nowe, gdzie zniszczenie jest ściśle związane ze wskrzeszeniem – jako symbol przemiany. Chciałbym wszystkie te aspekty przedstawić w swoich pracach.
Kiedy maluję nie lubię mieć żadnych ograniczeń czasowych, zdecydowanie nie lubię pospiechu. Zazwyczaj zaczynam wczesnym rankiem, kiedy jestem wypoczęty i kontynuuję pracę w ciągu dnia. Lubię mieć jasny umysł w trakcie tworzenia, to dla mnie niezwykle ważne.