Podjął decyzję rezygnacji z pracy inżynierskiej i objęcia funkcji szefa Centralnego Ośrodka Szkolenia ,,Betlejemka” na Hali Gąsienicowej. Wkrótce potem w Murzasichlu podczas jazdy poczuł się źle, zatrzymał się, zostawił motocykl na poboczu drogi i usiadł w przydrożnym rowie, gdzie zmarł.

Jego odejście zauważono w świecie, a pożegnania zamieściły czołowe czasopisma górskie, wśród nich angielskie ,,Mountain” (nr 118) i japońskie ,,Iwa to Yuki” (nr 125). Spoczął na gliwickim Cmentarzu Lipowym, odprowadzany przez przeszło tysiąc przyjaciół, kolegów i znajomych.

Aktywności wysokogórskie mały|Hala Gąsienicowa, widok na Betlejemkę|tło|lewo Do śląskiego środowiska taternickiego, wprowadził go w 1952 r. starszy o dwa lata brat Jacek. W 1956 r. ukończył kurs instruktorski. W latach 1952–1959 wspinał się w Tatrach, przeszedł m.in.: wschodnie ściany Kościelca i Mięguszowieckiego Szczytu, drogi Łapińskiego i Paszuchy na Mnichu, Kazalnicy Mięguszowieckiej i Galerii Gankowej. Zimą przeszedł pn. ścianę Mięguszowieckiego Szczytu i grań Morskiego Oka. W latach sześćdziesiątych XX w. ze względów rodzinnych i pracy naukowej zrezygnował z intensywnej wspinaczki. W latach siedemdziesiątych powrócił do zdobywania szczytów. Od 1972 roku był prezesem Koła Gliwickiego Klubu Wysokogórskiego. W 1971 r.