Co więcej, zbyt szybkie tempo przodownicy mogło stać się tematem jednej z pieśni śpiewanych podczas żęcia.

Przykładową pieśnią jest „Ej, do staja ozimieńku”:

„A ja młoda, młodziusieńka ustała ustała. Plon, kosim plon. Mój kośnicek jak harcicek, wołuje wołuje. A mnie młodą, młodziusieńką morduje morduje. Plon, kosim plon. Oj zafolguj kośniceńku, zafolguj zafolguj. A mnie młodej, młodziusieńkiej nie morduj, nie morduj”.

Przodownica w kontekście dożynek mały|„Dożynki”, rycina z Archiwum PME Dożynki stanowiły etap końcowy żniw, który rozpoczynał okres hucznych zabaw. Kluczową rolę odgrywał tutaj wieniec wity przez przodownice z ostatnich zżętych kłosów. Przedmiot ten mógł przybierać różne kształty, jednak najpospolitszym była korona spleciona z czterech pałąków skierowanych ku górze. Wieniec ozdabiano różnorako, ale przede wszystkim wybierano kwiaty, owoce leśne, orzechy, jajka oraz jabłka. Kluczowy był również żywy ptak (kogut, kaczka lub kurczę), którego gospodarz mocował na samym szczycie wieńca. Momentem rozpoczynającym dożynki był uroczysty przemarsz do domu gospodarza, na którego czele maszerowała najzręczniejsza przodownica z wieńcem żniwnym na głowie (w niektórych wsiach przygotowywano sześć wersji wieńców, które następnie zanoszono na głowach sześciu przodownic).