thumb|left|Działko R-23 w ogonie Tu-22PD Sama armata była z konstrukcyjnego i balistycznego punktu widzenia udana, dysponując dużą szybkostrzelnością przy umiarkowanej masie 58 kg, lecz była skomplikowana i niedopracowana, co powodowało usterki i przypadki rozerwania broni. Główną ujemną cechą była jednak konieczność stosowania specjalnej amunicji, znacznie droższej w produkcji i nie zunifikowanej z innymi działkami tego kalibru. Łuska obejmowała pocisk i była dwukrotnie cięższa od łusek normalnych nabojów tego kalibru (255 wobec 114 g). Silniejszy był także ładunek prochowy. Cały nabój ważył 513 g i miał długość 260 mm. W efekcie samo działko było lżejsze, lecz zapas amunicji do niego ważył więcej o ok. 100 kg.
Z uwagi na nieusunięcie usterek i rezygnację z dalszych prac rozwojowych, działko formalnie nie zostało przyjęte na uzbrojenie Sił Powietrznych ZSRR, lecz mimo to w 1963 roku zdecydowano eksploatować wyprodukowane i zamontowane działka. Jedyną platformą pozostały bombowce Tu-22.
Przypisy
Bibliografia
R-23