W literaturze Amerykańska pisarka Catherine Nichols ujawniła w artykule z kwietnia 2015, że w ramach eksperymentu wysłała manuskrypt swojej powieści do wydawców, posługując się męskim pseudonimem. Zainspirowały ją wyniki badania reakcji na podania o pracę, zależnie od tego czy nazwiska kandydatów brzmiały męsko czy kobieco, oraz jaką narodowość sugerowały. Na kobiecy pseudonim odpowiedziało tylko dwóch z 50 wydawców, do których wysłała manuskrypt. Siedemnastu z 50 wydawców odpowiedziało pozytywnie na ten sam tekst wysłany pod pseudonimem męskim. Męskimi pseudonimami posługiwały się m.in. siostry Brontë. Pseudonim Charlotte to Currer, Emily to Ellis, natomiast Anne Brontë używała pseudonimu Acton Bell. Pseudonimy były tak wybrane, aby inicjały zgadzały się z inicjałami autorek.

Dodatkowe znaczenie miało używanie pseudonimu Piotr Włast przez Marię Komornicką. Kwestionowała tym samym własną tożsamość płciową, nosząc męskie stroje, paląc fajkę i rezygnując z damskiej sukni. Uczyniło z niej to w przyszłości jeden z tematów dla badaczy teorii queer. Zdarza się, że pseudonim jest używany przez lata, a nawet dekady, bez ujawnienia prawdziwej tożsamości osoby, która się za nim kryje – przykładem jest Elena Ferrante.