Admirał Tromp nie chciał rozpocząć walki bez zgody swojego rządu, a także był znacznie słabszy od floty hiszpańskiej. W połowie października 1639 roku otrzymał rozkaz atakowania floty hiszpańskiej oraz posiłki w postaci 20 okrętów, 50 uzbrojonych statków i 12 branderów. W tym momencie siły holenderskie liczyły 50 okrętów, 50 uzbrojonych statków, 12 branderów i 7,8 tys. marynarzy.

Admirał Tromp zdecydował się czekać na pomyślne wiatry, a gdy takie nadeszły 31 października, z sił wydzielono 30 okrętów pod wodzą admirała Witte de Witha, które obserwowały flotę angielską, natomiast pozostałe siły pod dowództwem admirała Trompa zaatakowały flotę hiszpańską. Atak ten spowodował ogromne zamieszanie we flocie hiszpańskiej. Kapitanowie statków odcinali kotwice, aby uzyskać zdolność do manewrów, ale okręty hiszpańskie już nie zdążyły uszykować się do bitwy.

Atak floty holenderskiej spowodował pogrom floty hiszpańskiej, która utraciła 40 okrętów, z czego 14 – nieuszkodzonych – zagarnęli Holendrzy. Poległo około 5500 Hiszpanów, a 1800 dostało się do niewoli. Pozostałe okręty hiszpańskie przedarły się do Dunkierki. Straty Holendrów wyniosły zaledwie 1 zatopiony okręt i około 100 marynarzy.