Po uruchomieniu ośrodka nadal pracował w Hadamarze, wykonując drobne naprawy i uczestnicząc w kremacji zwłok. Do jego zadań miało także należeć wyrywanie ofiarom złotych zębów.
Podobnie jak wielu innych wykonawców akcji T4 został przeniesiony do okupowanej Polski, aby wziąć udział w eksterminacji Żydów. W lipcu 1942 roku rozpoczął służbę w obozie zagłady w Treblince. Mimo że w czasie akcji T4 był w ograniczonym stopniu zaangażowany w mordowanie chorych, szybko zdobył sobie reputację jednego z najokrutniejszych członków obozowej załogi. Początkowo uczestniczył w przyjmowaniu transportów na rampie oraz pełnił służbę na „placu transportowym”, na którym Żydzi rozbierali się przed udaniem się do komór gazowych. Często posługiwał się biczem lub strzelał na oślep do tłumu, aby zmusić ofiary do szybszego wykonywania poleceń.
Po pewnym czasie powierzono mu nadzór nad tzw. lazaretem. Było to miejsce straceń upozorowane na szpital polowy, w którym rozstrzeliwano osoby niebędące w stanie o własnych siłach dojść do komór gazowych, a także żydowskich więźniów niezdolnych do pracy lub skazanych na śmierć za rozmaite przewinienia. Wielokrotnie osobiście wykonywał egzekucje, nie oszczędzając przy tym dzieci, ani kobiet w ciąży.