W Borowicy Małej stacjonowały dwa sowieckie bataliony z baterią artylerii, a Kuniowa broniła jedna kompania.
Gen. Franciszek Krajowski opracował plan natarcia i postawił zadania bojowe. Grupa południowa ppłk. Adolfa Jastrzębskiego złożona z II i III batalionu 10 pułku piechoty, wsparta dwiema bateriami artylerii, miała uderzyć frontalnie na Borowicę Małą. Równocześnie 11 i 12 kompania 14 pułku piechoty miała obejść miejscowość od południa i uderzyć przez Borowicę Wielką. I/10 pułku piechoty z jedną baterią ruszył na północ od Borowicy Małej w kierunku na Kuniów celem odcięcia przeciwnikowi odwrotu.
Sowieci już z odległości dwóch kilometrów dostrzegli nadciągająca kolumnę ppłk. Jastrzębskiego i położyli na nią ogień. Będąc przekonanym, że mają do czynienia z oddziałem partyzanckim, ruszyli jednocześnie do natarcia. W międzyczasie dwie kompanie 14 pułku piechoty zdołały niezauważenie podejść do Borowicy Małej od południa i zajęły cmentarz na wzgórzu. Kiedy około 8.30 nieprzyjaciel rozpoczął natarcie na kolumnę ppłk. Jastrzębskiego, uderzyły one w lewe skrzydło i tyły sowieckich batalionów.