Największa norweska spółdzielnia mleczarska Tine, w tym czasie produkująca 90% norweskiego masła, będąca też regulatorem rynku, była oskarżana przez producentów mleka o brak poinformowania ich o wyższych kwotach popytowych. Z powodu braku informacji rolnicy eksportowali zbyt wiele masła pomimo zbliżającego się niedoboru na rynku wewnętrznym. Obwiniana spółdzielnia Tine kryzys tłumaczyła splotem niekorzystnych warunków pogodowych skutkujących gorszą jakością paszy dla bydła oraz upowszechniającą się w Norwegii bogatą w tłuszcze dietą niskowęglowodanową.
Reakcja na kryzys W odpowiedzi na wzbierającą krytykę, spółdzielnia Tine poprosiła rząd o zmniejszenie ceł, by zaspokoić popyt tańszym importem z sąsiednich krajów. Rząd odpowiedział obniżeniem cła importowego o 80%, a więc z 25 koron (ok. 14 złotych) za kilogram do 4 koron za kilogram (ok. 2 zł 30 gr). Jednak rzecznik Tine stwierdził, że działania te nie zwiększą dostępności masła przed styczniem 2012 roku.