W styczniu 2019 r., dwa lata później, zwróciły na to uwagę rosyjskie media, krytykując i potępiając autora artykułu, a także Alenę Anisim, która jest szefową Białoruskiego Stowarzyszenia Językowego i założycielką gazety „Nowy Czas”. Z punktu widzenia wielu mediów publikacja jest „gloryfikacją terrorystów”.

Artykuł na białoruskiej prorosyjskiej stronie Teleskop, który rozpoczął atak informacyjny, został przepisany i uzupełniony przez dziesiątki rosyjskich mediów. Do prześladowań włączył się również szereg prorosyjskich białoruskich mediów, a także członek Biura Białoruskiej Partii Lewicy Siarhiej Wazniak i lider Partii Liberalno-Demokratycznej Oleg Gajdukewicz. W obronie Dziadoka i Anisima wypowiadało się z kolei szereg białoruskich środków masowego przekazu, w szczególności „Biełaruski Partizan” i „Nasza Niwa”.

Autorzy strony Teleskop wysłali oświadczenia do Ministerstwa Informacji i prokuratora, żądając postawienia przed sądem gazety „Nowy Czas” i Dziadoka. Weteran Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosji Oleg Iwannikow zwrócił się do prokuratora Republiki Czeczenii i osobiście do Ramzana Kadyrowa z prośbą o „wszczęcie kontroli publikacji gazety „Nowy Czas”. Żadna z tych apelacji nie miała jednak skutków prawnych dla Dziadoka ani dla dziennika „Nowy Czas”.