wraz z Wandą Umińską zajmowała się działalnością oświatową na wsi. Podczas powstania styczniowego organizowała opiekę nad zesłańcami.

Narcyza Żmichowska tak ją scharakteryzowała we Wstępnym Obrazku w "Pogance": Tekla ciężkie przebyła straty, ale boleść nie zatruła jej stosunków z ludźmi, prawda, że też jedynie od losu nie od ludzi cierpiała. Zawsze spokojna i poważna, zdawało się jakoby doświadczone koleje ułatwiły jej tylko ogólną dla wszystkich dobroć. — O cóż się miała gniewać, o co niepokoić, kiedy ci, którzy byli wyrazem jej egoizmu na ziemi, a których byłaby może ukochała z całą słabością drobiazgowych kłopotów i kobiecej drażliwości, pod ziemią dawno spoczęli. — Sierota i wdowa bezdzietna, sama w sobie zwinęła się jak listek czułki mimozy, zbyt religijna, zbyt szlachetna jednak — w sobie, nie dla siebie zwinęła. Owszem, jej ponętna, pełna cichej godności uprzejmość wszystkie serca ujmowała, i co dziwniejszem zdawać się może, ze wszystkich serc te szczególniej, które namiętniej i gwałtowniej w młodych uderzały piersiach. Bo też trzeba powiedzieć, że Tekla wśród tylu kobiet, które znałam, jedna Tekla prawdziwie pobłażającą być umiałaNarcyza Żmichowska, Poganka, Kraków 1930, s. 11.

Przypisy

Kategoria:Polskie działaczki kobiece XIX wieku Kategoria:Urodzeni w 1814 Kategoria:Zmarli w 1874